PRASA
wywiad z nieznanego magazynu


Aktorka jest zakochana w Hiszpani i zapewnia, że podobnie jak Gato i Michel, z przyjemnością tu wróci.

"Michel jest szalony"

Aktorka, która zagrała Jimenę Elizondo w "Pasion de Gavilanes" opowiada o naszym kraju i komentuje jacy są Gato i Michel.
Paola Rey opisuje wizytę w naszym kraju i mówi bardzo czule o swoich fanach: "Ludzie są tu wspaniali. Wszyscy byli bardzo zanagażowani, żeby mnie oprowadzić i zapoznać ze wszystkim", wyznaje. My pytamy ponadto o Gato i Michela.

- Gdybyś mogła wybierać, umówiłabyś się z Gato czy z Michelem?
- Uwielbiam ich obydwóch. Z Gato pracowałam jednak rok dłużej,jako partnerów połączyła nas wielka przyjaźń. Z Michelem spotkaliśmy się i przebywaliśmy kilka dni na Costa Rice, mogę powiedzieć, że jest moją bratnią duszą...Jednak wybieram Gato.
- Możesz uzasadnić?
- Obaj są wspaniałymi osobami. El Gato ma bardzo dobre serce. Jest szlachetny, trochę ,ale przyznaje się, kiedy się myli lub z czymś pośpieszy. Wtedy do mnie mówi: "Paola, pomóż mi, bo nie wiem co myśleć. Co mam z tą rzeczą zrobić? Chciałbym, żebyś mi pomogła, ponieważ jesteś bardziej opanowana niż ja." Jest wspaniały i ma otwarte serce dla wszystkich twórców serialu, publiczności, ludzi... I jest bardzo zakochany. Teraz nawet poznaj, kiedy jest u niego bardzo dobrze, kiedy źle, kiedy przeżywa kłótnię lub kiedy jest przecętnie. Okazuje mocno swoje uczucia i jest bardzo wrażliwy.
- A Michel?
- Jest szaloną i cudowną osobą. Kiedy przyjeżdża do Kolumbii, organizuje od razu bez względu na wszystko imprezę, jasne, cudzoziemiec...To jest szaleństwo! Gato jest spokojniejszy, Michel zawsze cieszy się na impreze. To normalne, jesteśmy młodzi. Kiedy przyjeżdżaliśmy do pracy po imprezie - nieprawdopodobne! Byli perfekcyjni, bez cienia wątpliwości. Uczyli się całego tekstu w kilka sekund, a ja mówiłam: "Mój Boże, nie wierzę, przecież ja umieram". Było im łatwiej...